wtorek, 1 lipca 2014

Rozdział 2 "Dziecko"


Zielonooka brunetka szła powoli, żeby zapamiętać drogę powrotną do domu, wkońcu była tu pierwszy raz. Szła jakimś bliżej nieznanymi uliczkami, aż dotarła do parku. Bardzo spodobało jej się to miejsce, wszędzie było kolorowo, była jesień, jej ulubiona pora roku. Drzewa miały różne barwy od ciemnej, wyschniętej zieleni przez odcienie żółci i brązu, aż po najbardziej ciemną czerwień. Wszędzie latały dzieci ze swoimi znajomymi bawiąc się w chowanego lub łapanego zapisując w swojej dzieciecej pamięci jak najwięcej tych najlepszych wspomnień. Gdzieś w oddali można było zobaczyć psy z właścicielami, zakochane pary te najmłodsze jak i te starsze lub ludzi poprostu chcących uciec od rzeczywistości. Przeszła do jak się jej wydawało najcichszego miejsca w parku. Już miała siadać na jednej z ławek, gdy usłyszała jakiś płacz pod jednym z dębów. Ruszyła więc w tamtym kierunku, gdyż jej empatia w stosunku do cierpiących osób rośnie za każdym razem, gdy słyszy szloch. Mogłaby pomóc nawet najgorszemu wrogowi, gdyby okazał jakiekolwiek uczucia wobec niej. Zauważyła, że pod jednym z drzew siedzi mały chłopiec, który wydawał ten przerażający, oczywiście dla jej uszu, dźwięk. Podeszła więc do niego i usiadła obok:
- Hej mały, co się stało ? - spytała uśmiechając się do niego delikatnie, przestraszony podniósł na mnie wzrok:
- Nie mogę rozmawiać z nieznajomymi. - wychlipał przecierając zaczerwienione oczy. " Słodki " - pomyślała patrząc w jego smutne oczy.
- Okey to zacznijmy inaczej. Jestem Mellodie Blue - wyciągnęła ku niemu rękę. Chłopczyk popatrzył na nią z zaciekawieniem:
- Znasz Ilay'a? - spytał
- Ilay to mój brat, a ty skąd go znasz ?
- Mieszkam obok nich - uśmiechnął się słabo
- To nawet jeżeli na osiedle jest kawał drogi. Co tu robisz ?
- Byłem tutaj z kolegą i jego mamą, ale ich zgubiłem - odparł, a w jego oczach zaiskarzły łzy.
- Oj nie, nie płacz. Chodź zaprowadzę Cię do domu. Jak masz na imię ? - spytała, łapiąc go za rękę
- Justin, ale wszyscy mówią mi Jus - uśmiechnął się. Pytała go o wszystko byle tylko zapomniał. W przeciągu 20 minut dowiedziała się więcej niż o dziewczynie swojego brata przez co poczuła się... głupio? Gdy doszli pod nowy dom dziewczyny zadała mu pytanie:
- Który to twój dom ?
- Ten - wskazał na budynek naprzeciw domu Ilay'a.
- Chodź zaprowadzę Cię. - złapała go za rękę przeprowadzając przez jezdnię, a następnie wpuszczając małego na podwórko. Podeszła z nim do drzwi i zapukała. Po chwili otworzyła je zdziwiona szatynka, mniej więcej w wieku Mellodie:
- Yyy... w czym mogę pomóc ? - spytała prawdopodobnie siostra chłopca.
- Przyprowadziłam zgubę - powiedziała wskazując na małego bruneta, który odrywając się od jej ręki przyczepił się do drugiej dziewczyny:
- Jus ! Gdzieś ty był ?! -spytała łagodnie klekając obok chłopaka i przytulając - Nigdy więcej tak nas nie strasz, a teraz do domu zaraz zrobię ci kakao. - wpuściła go do środka i wyprostowawszy się usmiechneła się do Mel: - Dziękuję za oprowadzenie mojego brata. Jest jeszcze mały i nie bardzo orientuje się w terenie - poszerzyła uśmiech przez co w lewym policzku pojawiła się dziurka.
- Nie ma sprawy i tak miałam wracać do domu. Okej ja muszę lecieć. Do zobaczenia kiedyś tam ! - krzyknęła na odchodne i wróciła do domu. W środku było za cicho jak na Ilay'a więc, gdy ściągnęła kurtkę od razu udała się do salonu, gdzie zastała śpiącą na kanapie Gemmę. W oczy rzuciła się czarnowłosej kartka leżąca na stole. Z racji tego, że dziewczyna z natury jest ciekawa podniosła ja i ze zdziwieniem stwierdziła, że była jej adresatką. Rozpoznała pismo z resztą nikt inny oprócz jej brata nie mógł do niej pisać, bo Gemma śpi zresztą nawet jeśli nie robiłaby tego tylko jej powiedziała w twarz gdy wróci. Wzruszyła więc ramionami i zaczęła czytać:
" Kochana siostrzyczko,
Jak jeszcze raz wywiniesz mi taki numer zamknę Cię na poddaszu - zaśmiała się pod nosem widząc porównanie do jednej ze swoich ulubionych książek " Kwiaty na poddaszu " i czytała dalej - Gemmę uspokoiłem dopiero po godzinie od twojego wyjścia, no myślała, że coś Ci zrobiła - jeśli w ten sposób chciał wywołać u niej poczucie winy to świetnie mu się to udawało - jestem w pracy do 10 pm mam nadzieję, że jak wrócę będziesz w domu to na spokojnie pogadamy. Jeśli jednak jesteś zmęczona to wiedz, że twój pokój znajduje się na piętrze drugie drzwi po lewej.
Kocham Was,
Ilay." 
 Po przeczytaniu reszty notatki zgniotła kawałek papieru i wyrzuciła do kosza stojącego w kuchni. Z racji tego, że zrobiło jej się zimno nastawiła wodę na herbatę cierpliwie czekając aż się zagotuje. Kubek znalazła w suszarce, natomiast herbata leżała na chlebaku. Wyciągnęła jedną esencję i wrzuciła do kubka zalewając wrzątkiem. Poczuła, że nie jest sama w pomieszczeniu więc odstawiając czajnik powoli się odwróciła.


Dwójka za nami ;) mam nadzieję, że Wam się podoba i wyrazicie swoje opinie w komentarzach. ;D 

2 komentarze:

  1. Przepraszam za spam
    Jeśli tego nie lubisz, po prostu usuń komentarz :)

    FanFiction

    http://upadla-i-lowcy.blogspot.com/

    Nie wyjaśnione morderstwa i porwania. Wszystko za sprawą świata paranormalnego. Rada wysyła piątkę Łowców, aby złapali i zabili osobę odpowiedzialną za całe zamieszanie. W czasie ich pobytu dzieją sie rzeczy nie wyjaśnione jednak sie nie poddają. Po kilku dniach znajdują Upadłą. Aby nie popełnić błędu zaczynają ją obserwować.
    Po zebraniu dowodów prowadzą ją do rady. Jednak to nie jej szukali. Między nią, a jednym z Łowców coś rozkwita.Ma ona jednak więcej sekretów niż mogłoby sie zdawać.
    Morderstwa, porwania ,tajemnice przeszłości, kłamstwa, wojna i miłość.

    "Przeczytaj uważnie do końca, nie zatrzymuj się na krok dopóki nie zobaczysz, że rzeczy nie zawsze są takie na jakie wyglądają."

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli masz problemy z ustawieniami na swoim blogu, zapraszam na http://blogowy-poradnik.blogspot.com/ :)

    I powiem szczerze, że udany rozdział. Będę wpadała częściej, bo jestem tutaj dopiero pierwszy raz! xx

    PS: To mój blog z opowiadaniem ff o Niall'u http://or-ever-will-be-fine.blogspot.com/ Jeśli chcesz to wpadnij i zostaw po sobie ślad. Będzie mi strasznie miło kochana ;3

    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń